Coraz więcej osób w Wielkiej Brytanii dorabia do pensji, korzystając z dodatkowej pracy lub zleceń w tak zwanej gig economy. Dane urzędu statystycznego ONS pokazują, że już około miliona 300 tysięcy osób ma co najmniej dwie prace. Powodem są rosnące koszty życia, niepewność zatrudnienia oraz zmiany na rynku pracy. Bezrobocie w Wielkiej Brytanii wzrosło do 5 procent, a liczba ofert pracy spadła do najniższego poziomu od pięciu lat.
Jednocześnie wyraźnie rośnie znaczenie pracy dorywczej i zleceń. Prawie 5 milionów osób wykonuje dziś różnego rodzaju prace w gig economy — od dostaw jedzenia, przez projektowanie graficzne i sprzątanie, po wyprowadzanie psów czy sprzedaż ubrań online.
Tylko jedna piąta z nich traktuje takie zajęcie jako główne źródło dochodu, ale eksperci wskazują, że gdy rośnie bezrobocie, więcej osób szuka właśnie tego typu dodatkowych zarobków.

