Johnson śpiewa „I Will Survive” podczas spotkania z nowym szefem ds. komunikacji Downing Street 10

Boris Johnson śpiewał przebój Glorii Gaynor „I Will Survive”, w trakcie spotkania z nowym dyrektorem kancelarii premiera ds. komunikacji, w ten sposób szef rządu chciał zasugerować współpracownikowi, że nigdzie się nie wybiera, gdy ten zapytał go – „Are you going to survive Boris?”.

Guto Harri- były dziennikarz BBC, został mianowany w sobotę nowym dyrektorem ds. komunikacji Johnsona. Szef zespołu prasowego premiera zdążył już nawet udzielić swojego pierwszego wywiadu, w którym wyznał, że podczas spotkania na którym miał omawiać z premierem jego plan naprawy rządu i jakości rządzenia, zapytał czy uważa on, że przetrwa burzę, która rozpętała się na nad jego głową. Boris Johnson miał wtedy zacząć śpiewać przeboju „I Will Survive”.

W przeszłości Harri pracował już dla Johnsona – w czasach, gdy sprawował on funkcje burmistrza Londynu. Nowy szef komunikacji podkreślał, że premier nie jest klaunem, po prostu lubi żartować.

„Wszedłem tam, zasalutowałem i powiedziałem – Panie premierze, Guto Harri zgłaszający się na służbę, a on wstał zza biurka i też zasalutował”.

„Oboje się śmialiśmy. Potem zapytałem – przeżyjesz Boris? I wtedy powoli, tym swoim głębokim głosem zaczął śpiewać, na koniec podkreślił – I Will Survive”.

„Poprosił, żebym dołączył do niego i kontynuował – Masz całe życie do przeżycia, powiedziałem cytując tekst piosenki a on ciągnął dalej – Mam całą moją miłość do zaoferowania, więc trochę zaczerpnęliśmy z Glorii Gaynor”, tak relacjonował sytuację współpracownik premiera.

W oryginale wspomniany fragment tekstu piosenki brzmi tak:

„I’ve got all my life to live

And I’ve got all my love to give and I’ll survive”

Boris Johnson w pewnym sensie, faktycznie walczy o przetrwanie w rządzie ale też na scenie politycznej kraju. Po tym jak na jaw wyszły informacje o tym, i przy Downing Street 10 łamano przepisy covid’owe w trakcie blokady kraju, i to notorycznie, zarówno opozycja jak i członkowie Partii Konserwatywnej zaczęli się domagać odejścia premiera.

Poproszony o komentarz w sprawie zachowania premiera podczas spotkania z dyrektorem ds. komunikacji, rzecznik Johnsona odpowiedział: „Nie będę wdawać się w szczegóły prywatnych rozmów. Ale jak można się domyślać, to starzy znajomi” – powiedział rzecznik.

 

Źródło – Cooltura24

Podziel się:

Facebook
Twitter
Pinterest
LinkedIn

Skontaktuj się

0%