Mężczyzna oskarżony o gwałt, który został przypadkowo zwolniony z więzienia i obecnie unika wymiaru sprawiedliwości, twierdzi, że po wyjściu na wolność poinformował strażników o „błędzie”.
Mający 48 lat Bernadin Dedic miał stanąć przed sądem pod zarzutem zgwałcenia kobiety w swoim domu w zachodnim Londynie. 6-go lutego został jednak omyłkowo wypuszczony z więzienia Wormwood Scrubs w Londynie. Po wyjściu z więzienia Dedic uciekł pociągiem Eurostar z Wieliej Brytanii i wrócił do rodzinnej Bośni. Sąd w Isleworth uznał go zaocznie winnym postawionych zarzutów.
Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że modernizuje swoje „przestarzałe” systemy zwolnień, aby zapobiec podobnym pomyłkom w przyszłości.

