Władze londyńskiej dzielnicy Kensington and Chelsea przyznały, że podczas grudniowego cyberataku przestępcy uzyskali dostęp do danych osobowych kilkuset tysięcy mieszkańców. Mieszkańcy powinni uważać na podejrzane maile, wiadomości tekstowe lub połączenia telefoniczne jakie mogą dostawać w najbliższym czasie. Wcześniej o tym samym poinformowały władze Westminster. Obie dzielnice korzystają z tego samego systemu informatycznego. Częściowo korzysta z niego także urząd Hammersmith and Fulham, który na razie nie potwierdził, czy dane osobowe jego mieszkańców także zostały skradzione.
Grudniowy cyberatak sparaliżował pracę urzędników z Westminster i Kensington and Chelsea. Pracownicy obu urzędów do dzisiaj nie mogą korzystać ze swoich służbowych komputerów.

