Oblicza emigracji

Stawiam na naturalność

today 16

Background
share close

Witaj Czesław. Zacznijmy od twojej nominacji do nagrody Grammy. Jakie to uczucie?

Witaj Darku. Wiesz to z pewnością duże wyróżnienie dla mnie i mojej twórczości, ale zacznijmy od tego, że to jeden z koszyków w którym znalazł się album Time wśród wielu uznanych i zdolnych artystów. Dla mnie to przede wszystkim sygnał, że powinienem jeszcze bardziej pracować i podejść z wielkim szacunkiem do tego, że chłopak ze Śląska może przebywać w otoczeniu tak wielu artystów oraz to, że w życiu wszystko jest możliwe, a myślę, że ty o tym równiez wiesz, gdyż ptaki ćwierkają o tobie i twojej nominacji na jaką sobie zasłużyleś ciężką pracą, determinacja i pokorą ponieważ tej pokory potrzeba nam wszystkim.  

Rozmawiamy w specyficznym dla muzyków momencie po lockdownowym. Jak ten czas wpłynął na ciebie i twoją twórczość?

W okresie lockdawnu nie próżnowałem mimo, że czas koncertów był zawieszony. Pracowałem w zaciszu domowym i zająłem się pisaniem muzyki oraz doskonaliłem swój styl. Napisałem materiał na dwie płyty oraz napisałem muzykę do filmu, którego premiera prawdopodobnie będzie wiosną przyszłego roku. Oczywiście był to też czas na przemyślenia oraz przypatrywanie się dokąd zmierza świat. 

Wiem, że niejako w międzyczasie jeden z twoich utworów znalazł się wysoko na jednej z list w USA. To duży sukces. Jak to odebrałeś?

Kilka moich utworów jest na różnych playlistach w USA, UK oraz Azji. Kompozycja Love dotarła do 5 miejsca na TOP 10 list muzyki tworzonej przez krytyków muzycznych oraz dziennikarzy muzycznych oczywiście listy z muzyka Jazz Blues i Smooth Jazz. Kompozycja Lonely Among People jest bardzo dobrze odbierana wśród fanów bluesa zestawiona na listach w USA oraz UK wraz z takimi artystami jak Walter Trought Joe Bonnamasa Larry Carlton i inni. Natomiast kompozycje Moje Życie oraz Theresa z mojego debiutanckiego albumu są mocno faworyzowane przez wielu dziennikarzy z USA i UK min. David M. Snashfold Iain Lawson Richard Edwards Norie Lynch i wielu innych. 

Muzyka, którą tworzysz jest bardzo wysublimowana, klimatyczna, jazz, blues… Jak odnajdujesz się w takim zestawie gatunków muzycznych? 

To dla mnie skromnego chłopaka urodzonego w Tarnowskich Górach wielkie wyróżnienie i wiara w to, że czas jaki poświęcam swojej pasji ma sens. 

Czesław, jak wygląda praca nad twoim nowym albumem? Zdradź, proszę, trochę tajemnic odnośnie tego projektu…

Nie ma dla mnie znaczenia jak nazywają się gatunki, w których się poruszam. Dla mnie to jeden rodzaj muzyki muzyki granej prosto z serca. Gram siebie, gram Moje Życie, to mój styl. Uwielbiam łączyć klasykę z Jazzem Bluesem Rockiem. Stawiam na naturalność to wypływa ze mnie naturalnie, tak gram jak czuję. Po prostu nie zastanawiam sie jaki to gatunek, jeśli ma być lirycznie to tak jest, jeśli trzeba przyładować w struny to jest rock i blues itd. Muzyka musi być szczera, bez kalkulacji po prostu grasz tak jak czujesz. 

A prace nad nowym albumem trwają już od wielu miesięcy. Wiąże się to z wydatkami, które nie zawsze są na czas jaki bym chciał. Bóg pozwala mi pracować w takim tempie na jaki sobie zasłużyłem i nieważne kiedy zakończy się ten proces. 

Już od jesieni wznawiasz koncerty. Powiedz coś o tym…

Jestem szczęśliwy, że mogę nagrywać i grać z wybitnymi muzykami z różnych zakątków naszej pięknej planety. Album Eyes of Love będzie promowany piosenką o tym samym tytule, gdzie będzie to mój debiut wokalny. Będzie też drugą piosenka Love2 oraz 10 instrumentalnych utworów, w których opowiadam moje ostatnie lata życia. Gram moje życie to mój styl, a moje brzmienie pochodzi z samego dna serca. 

Jeśli tylko sprawy pomyślnie się poukładają to zagramy jeszcze 5 koncertów w tym roku w Wielkiej Brytanii oraz w Polsce. 

Dla wielu osób jesteś wzorcem. Powiedz z kim współpracowałeś w dotychczasowej swojej karierze?

Grałem z wieloma muzykami z niektórymi tylko raz z innymi wiele razy. Na pewno przygoda z takim gitarzystą jak Michael Casswell sporo mnie nauczyła oraz z Jarkiem Śmietaną, niestety obaj już odeszli. Bardzo sobie cenię współpracę z basistą światowego formatu Andrzejem Ruskiem, z którym nagrałem album Time. Niestety covid w zeszłym roku zabrał go do innego wymiaru. Obecnie współpracuję z muzykami z zespołu Tulia – Adamem Rybakie,, Łukaszem Zającem, Wojciechem Gąsiorem, Dawidem Główczewskim oraz z wyjątkową pianistką Kają Kossowską. 

Mieszkasz w Peterborough. Udowadniasz tym samym, że muzykę na najwyższym poziomie można tworzyć z sukcesem także poza Londynem. Czy w twoim przypadku to umiejscowienie jest czymś co pomaga, czy jednak – w praktyce – wiąże się to z komplikacjami? 

Nie ma znaczenia gdzie mieszkasz przy obecnej technologii. Możesz promować, pracować w każdym zakątku świata. Ale dobrze jest być również w tych wielkich metropoliach, aby poczuć smak oraz kulturę tych ludzi z różnych stron świata, bo każdy inaczej odbiera muzykę i to też wpływa na rozwój. 

Jakie masz plany i cele na przyszłość? I gdzie można szukać informacji o tobie i twojej działalności? 

Cele są jak zawsze rozwijać się, uczyć nowych rzeczy, a plany pozostawiam Bogu.  Można mnie znaleźć na Facebooku, Instagramie oraz wszystkich platformach streamingowych. Mój nowy website jest obecnie dopracowywany. Życze miłości, wiary nadziei i pokory.

Rozmawiał: Dariusz A. Zeller
 

Written by:

Oceń

Skontaktuj się

0%