Danuta Błaszak

Mieszka na Florydzie, w USA. Z wykształcenia matematyk (teoria przestrzeni wielowymiarowych i nieskończoności), studia na Uniwersytecie Warszawskim. Również studia podyplomowe, dziennikarstwo (reportaż, dyplom u Krystyny Goldbergowej), a później pedagogika, Uniwersytet Warszawski. Valencia College, Major in English. Formalny debiut poetycki w 1986 roku: wygrana w konkursie na udział w warsztatach literackich w Staromiejskim Domu Kultury; jednocześnie jej wiersze w tym samym roku zostały zaakceptowane przez tygodnik „Radar” (wyd. RSW Prasa-Książka-Ruch), gdzie zaczęła pisać regularnie krótkie recenzje oraz migawki z plenerów literackich. Jej pierwszy tomik z przedmową Adama Kowalskiego, redaktora „Radaru”, nosił tytuł „Wiersze”. Kolejne tomiki wierszy to m.in.: „Tereska ze smutnego raju” (WKMS 1995); „Anegdoty liryczne” – tomik wydany przez NZS (Niezależny Związek Studencki, NURT, drugi obieg, 1989), „Kwiaty i wiersze” (DSP Publishing 2006), e-book „Brudnopis nowego tomiku”, „Fontanna z Florydy” (Orlando 2020), „Podobno uśmiecham się w powietrzu” (Inowrocław 2020). Oprócz tego udział w antologiach i druk w prasie literackiej.

Tłumaczka literatury pięknej, pisarka, poetka, laureatka nagród, m.in. lubińskiego Amora oraz Ikara – statuetki Wojsk Lotniczych i Obrony Kraju, za poezję lotniczą. Nagrody im. Agnieszki Osieckiej za cykl wierszy „Alonuszka”. Autorka powieści: „Oboje zbyt wrażliwi”, „Marzenia moje”, „Fryzjerka. Na pokuszenie losu” (Lublin 2021); zbioru opowiadań „Assignments for Professor Orsini”, (Valencia College, Dreammee Little City 2005) oraz książek reportażowych, m.in. „Seks przez telefon”, „Plotki z Florydy”, „Group Home Recollections” (Bianka B. Bird), „Notatnik z autyzmu – o amerykańskim ośrodku pomagającym ludziom dorosłym z autyzmem”, książka redagowana przez Martę Berowską; „Mathematics vs. Poetry – rozmowy z naukowcami o różnicach pomiędzy poezją a matematyką w postrzeganiu świata” (Dreammee Little City 2005). Jednym z ważnych tematów reportażowych jest pokolenie „Współczesności”: książka reportażowa „Wywiady – spotkać >>Współczesność<<” oraz artykuły i publikacje książkowe dotyczące pokolenia „Współczesności”, redagowane wspólnie z Anną Marią Mickiewicz. Promuje polską literaturę, m.in. poprzez serię wydawniczą Contemporary Writers of Poland w języku angielskim, współredaktor: Anna Maria Mickiewicz, grafika: Agnieszka Herman (poetka i grafik), współpraca: Alicja Kuberska. Do udziału w  książkach zapraszani są pisarze polskiego pochodzenia oraz wybitni poeci z całego świata. Razem z Anną Marią Mickiewicz opublikowała w tej serii książki: „Poeci zza oceanu” i „Atlantyckie strofy” (Londyn 2020).

 

Aut. Adam Siemiańczyk

[email protected]

Pamiętam jak ponad dziesięć lat temu zadzwoniłaś do nas z Florydy. Jechaliśmy wtedy z Martą Brassart do Bedford na spotkanie poetyckie. Byliśmy zachwyceni, że tak ważna osoba dzwoni do nas osobiście. Interesowałaś się tym, co robimy w ramach Poezji Londyn. Wyczuwalne było, że poezja jest dla ciebie ważna. Jak to jest spędzać życie w obrębie poezji?

Książka twojego autorstwa dedykowana autorom emigracyjnym „Piękni ludzie” dała poetom cel życia – to była też cudowna psychoterapia dla wielu, dobrych, niedobrych, to nie jest ważne. Emigranci – ludzie zmęczeni pracą – depresja, nostalgią, barierą językową – mówisz i nie wiesz, czy ktoś cię rozumie… Ktoś, to nie tylko Anglicy czy Amerykanie, to również emigranci z całego świata. I nagle, w tej książce, daliście ludziom możliwość mówienia, akceptację myślenia, rozumienia, inspirację, by móc wyrazić myśli i emocje najlepiej jak można. Przekazaliście poetom szacunek, słuchaczy i czytelników. I to, co zaczęło się od kiedy ukazała się książka „Piękni ludzie”, wzleciało do poetów i dało możliwość połączenia sił, zbudowania potęgi i piękna. Zachwyciła mnie wasza inicjatywa.

Moje doświadczenie związane jest z wyjazdem poza granice kraju – przybyłam na Florydę w grudniu 1991. W Polsce to był czas mojego intensywnego kontaktu z literaturą. Nie chciałam wyjeżdżać, to wyszło przypadkiem i nie byłam przygotowywana. Zadałam sobie pytanie o poezję w Ameryce i zaraz po przyjeździe napisałam do nowojorskiego „Nowego Dziennika” z pytaniem o środowiska poetyckie w Ameryce. Redaktor Julita Karkowska odpowiedziała zdecydowanie, że oni nie są „skrzynką kontaktową”.

 

Kim była dla ciebie Barbara Jurkowska-Nawrocka?

Mówiliśmy o niej: „Pani Basia”. Poetka i autorka pięknych zdjęć z bałtyckiej plaży. Spełniały moje wizje o spacerach, zmyśleniach i pięknie. Anna Maria Mickiewicz, ja, nasze rodziny – tłumaczyliśmy wspomnienia Aleksandra Nawrockiego o niej. „Bardziej płaczę niż tłumaczę” napisałam do Aleksandra. Miesiąc czy dwa przed jej śmiercią, poprosiłam panią Basię o kilka rzeczy – opublikować poezję autora, który marzy od wielu lat o wydrukowaniu w „Poezji dzisiaj”. Myślałam też o zorganizowanym, jedenaście lat wcześniej, pięknym spotkaniu z pisarzem emigracyjnym Leszkiem Szymańskim. W „Poezji dzisiaj “znajdowały się artykuły poetów: Śliwonika, Czajkowskiego i innych sławnych autorów, krytyków, dotyczące pokolenia „Współczesności”. Po wielu latach artykuły te już przeszły do archiwum. Zastanawiałam się, czy może zniknęły na zawsze? Pani Basia cudem odnalazła te materiały i przysłała do nas. Stąd pojawiła się wartościowa książka zredagowana przez Annę Marię Mickiewicz, „Pokolenie Współczesności”, wydrukowana pierwotnie przez wydawnictwo Dreammee Little City (USA), a potem przez „Poezję dzisiaj” w Polsce. Pani Basia zrobiła przed śmiercią wszystko, o co ją poprosiłam. Była bardzo chora, ale nikt o tym nie wiedział. Nikt nie wierzył, że umarła….

 

Emigracja i ty. Czy czujesz się emigrantką? Jak to wpływa na poezję?

Nie czuję się emigrantką. To tak jakoś wyszło, że jestem tutaj. Zafascynowały mnie na Florydzie sporty lotnicze i ucieszyła mnie również akceptacja w tych środowiskach. Teraz pomagam mojej rodzinie i jestem tu potrzebna. Trochę czuję się emigrantką. Mam dystans do wielu spraw. Nie kłócę się o politykę.

 

Jesteś osobą biegłą w matematyce. Powiedz proszę, czy istnieje teoretycznie możliwość, że na świecie mamy więcej piszących niż czytających poezję?

Chyba jest więcej piszących niż czytających. Nie, nieprawda. Chyba tyle samo. Piszący, zanim zaczęli pisać, musieli coś przeczytać. A czytelnicy – jeśli coś napiszą, to chyba w porządku. Jak ja – patrząc na fotografię miss Polonia, staję przed lustrem i poprawiam makijaż, żartując… Przeczytałam, zobaczyłam i może chcę się też pokazać z tym makijażem. Dołączyć do wystrojonych pań. Dołączyć do poetów, być blisko.  Matematyka: myślałam wiele o różnicach pomiędzy poezją a matematyką w poznawaniu świata. Jednym z moich kryteriów jest: – w matematyce każda nazwa jest pojęciem naukowym. Jedno znaczenie, ściśle zdefiniowane; – w poezji (jeśli to nie są jakieś prywatne metafory) każde słowo ma wszystkie możliwe znaczenia, wszystkie skojarzenia, refleksje, przypomnienia. I jak czytam twoje analizowanie poezji, z podziwem dużym, myślę o tych kryteriach. Poznawanie świata. Wyrażanie myśli i emocji.

 

Nad czym obecnie pracujesz? Gdzie cię będzie można zobaczyć w najbliższym czasie?

Obecnie kończę drugi tom „Fryzjerki” – tytuł będzie „Fryzjerka 2. Miodem płyną rzeki”. To są naprawdę książki „ku pokrzepieniu serc”. Oczywiście z piękną okładką Agnieszki Herman.

Dariusz A. Zeller

Źródło – Cooltura24

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn

Skontaktuj się

0%