Wielka Brytania ma problemy z ewakuacją swoich obywateli, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. 130 tysięcy Brytyjczyków zgłosiło przez rządową stron potrzebę pomocy w opuszczeniu regionu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, że „współpracuje z liniami lotniczymi” w tym zakresie, ale od wybuchu konfliktu do środy udało się zorganizować tylko jeden czarterowy lot z Omanu. Loty nad Arabią Saudyjską, Iranem, Irakiem, Katarem, Bahrajnem, Kuwejtem, Syrią, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Izraelem są całkowicie lub częściowo wstrzymane.
Brytyjski MSZ odradza podróży między innymi do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Kataru.

